że zimę przynoszę?
| 2007-11-26 | 21:11:20
Co prawda, jak to dziś A powiedziała - kolor moich włosów bardziej wskazywałby na Panią Jesień. Niemniej jednak wychodzi na to, że przynoszę śnieg i zawieruchę. Jak ostatnim razem na 2 dni przyjechałam do Wałbrzycha w październiku, to następnego dnia po moim przybyciu rano za oknem było biało, z nieba białe g**no leciało, a wiatr wyrywał fajki z dłoni. Po raz kolejny przyjechałam wczoraj. Niedziela wieczór, nawet całkiem znośny temperaturowo wieczór, dookoła czarne ulice (i szare, zapyziałe budynki - no nie lubię Wałbrzycha. Jeśli ktoś z mieszkających to czyta to przepraszam bardzo, ale to miasto napawa mnie taką niechęcią, że gdybym miała tu zamieszkać to niechybnie umarłabym na depresję), zero śniegu, nawet szczątków po kątach nie widać.
Wstaje rano, patrzę za okno - biało, śnieg sypie, wiatr wyrywa z rąk fajki i drzwi wejściowe. Dramat. Aż się dziwię, ze mi uczestnicy na szkolenie w taka pogodę dotarli w pełnym składzie.
Moi wałbrzyscy współpracownicy zauważyli jakiś czas temu taką prawidłowość, ze jak do Wcha przyjeżdżał kolega M to lało, teraz do zestawu dochodzi prawidłowość, ze kiedy przyjeżdżam ja, spada śnieg. Nie wiem czy mnie wpuszczą w lipcu.
Wracam do pracy. Coś widzę, że fragmenty koncertu jedynie mnie zachwycają.. heh ;)
ja-charlotte
© Copyright Charlotte 2005-2006 | All Rights Reserved